Ukrzyżowany kraj

Polityka i nie tylko ;)

Ukrzyżowany kraj

Postprzez Hexar » Pn lut 22, 2010 5:00 pm

W pełni popieram decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zabraniającą umieszczania krucyfiksu (na razie we włoskich) szkołach publicznych. Uważam, że krzyż ukazujący męczeńską śmierć Jezusa, epatujący zgrozą i makabrą, nigdzie nie powinien być publicznie wieszany, "gdyż jest to urąganie świętości". Oczywiście poza obiektami sakralnymi.
Normalnie wrażliwy człowiek (tym bardziej dziecko) na widok tak okrutnej męki, cierpienia i poniżenia wzdraga się, zwłaszcza gdy dotyczy to jego ukochanego Boga. Nie chce wciąż oglądać zamordowanego na krzyżu Jezusa, zwłaszcza gdy wie, że On zmartwychwstał. Dla mnie kult krzyża ma w sobie coś chorego. Czemu i komu ma służyć taka „pamiątka"? Jeśli Kościół w ten sposób chce poruszać serca ludzi, to wybrał najgorszy sposób. Myślę jednak, że chodzi tu o coś innego - o wyzwalanie w ludziach poczucia ich grzeszności i winy, bo tylko nad takimi łatwo panować. Pamiętajmy jednak, że to szamańska kasta kapłańska tę straszną zbrodnię ukrzyżowania uknuła, a ciemny lud był tylko narzędziem.
Czyż zdrowo myślącego człowieka nie powinno zastanawiać to, że Jezus, Syn Boży, który po trzech dniach zmartwychwstał, przez dalsze 2000 lat wisi przykuty i że do takiego właśnie ukrzyżowanego, a nie zmartwychwstałego, każą się ludziom modlić? Więcej - im, grzesznikom, pozwala się nad Nim - nad największą mocą i wspaniałością - litować i użalać.
Czyż nie jest również zadziwiające to, że Ten, który był uosobieniem najwyższego zwycięstwa nad cierpieniem i śmiercią, w Kościele katolickim czczony jest jako ten biedny, sponiewierany, upokorzony, bezbronny i bezradny, nagi, martwy i niemy, czyli taki, który już nic nie znaczy i nic nie ma do powiedzenia?
Czy taki obraz Jezusa utrwalany przez krucyfiks w ludzkiej świadomości i podświadomości rzeczywiście może podobać się Bogu, Jego Ojcu, albo Jemu samemu? Czy On tego naprawdę chce? Myślę, że taki obraz Jezusa podoba się jedynie siłom ciemności, bo to one zainteresowane są uwiecznieniem Jego rzekomej klęski, a swojego zwycięstwa, i to one - tak jak dawniej - zgotowały Mu krzyż. Dziś zaś walczą o krucyfiks. Po co? Aby u jednych wyzwalać religijny fanatyzm, a u drugich - zobojętnienie. Dlatego uważam, że krucyfiks wcale nie jest symbolem chrześcijańskim. Przeciwnie, jest symbolem antychrześcijańskim, symbolem sił demonicznych, które wiele, również w katolickiej religii, mają do powiedzenia - symbolem Antychrysta.
Czy naprawdę nikt z kościelnych ludzi nie jest już w stanie usłyszeć tego chichotu sił ciemności, że tak udała się im ta sztuczka? Nie słyszy. Bo na tym właśnie polega misterium uwodzenia.
Tę samą sztuczkę uczyniła ciemność 2000 lat temu wobec ówczesnej kasty kapłańskiej, która - nie rozpoznawszy Jezusa jako największego proroka i Bożego Syna - postanowiła go zabić, gdyż nie odpowiadał On jej wyobrażeniom i był niewygodny dla jej panowania. Ukrzyżowała Go więc, jak zwykle - cudzymi rękoma. Sami kapłani, tego samego Boga najpierw złożyli Go w ofierze, jak to mieli w zwyczaju czynić ze zwierzętami, a potem ich następcy - aby tę swoją straszliwą zbrodnię zakryć i odwrócić od niej uwagę - okrzyknęli Jezusa niewinnym ofiarnym Barankiem, nakazując Jego mękę i śmierć czcić po wsze czasy. Czy może istnieć większa niż ta szatańska przewrotność?
Dla prawdziwych chrześcijan krzyż z wiszącym Jezusem jest zgorszeniem i urągowiskiem, tak jak czczenie ofiarnego Baranka. Bo Jezus wcale nie przyszedł na ziemię, aby umrzeć na krzyżu. On przyszedł po to, aby uczyć ludzi miłości, ofiarnej miłości, która miała być dla nich prostym wyzwoleniem i najkrótszą, drogą do zbudowania Królestwa Pokoju na ziemi. Jezus skazany na śmierć, przyjął ją - bo nie miał innego wyjścia - ale to nie męka i śmierć miała być jego misją i przeznaczeniem. Tak oto ciemność przestawia akcenty, zmienia znaczenia, odwraca uwagę od istoty rzeczy i zawsze jakiś pretekst lub pozór dobra kładzie na wierzch, dla zmylenia, a w gruncie rzeczy przestawia zwrotnicę na ślepe, boczne tory. I wszystko czyni po to, aby Dzieło Zbawienia, jeśli już nie może go znieść, przynajmniej opóźnić i osłabić. Tak było dawniej i tak jest obecnie.
Uważam, że toczący się, dzisiaj spór o krzyż to nie tylko spór o uniezależnienie się od tego, co kościelne i religijne, ale przede wszystkim wielki spór o Prawdę.
Treść wiadomości naruszająca Regulamin Forum
Ale wracając do tematu krzyża.
Pierwsi chrześcijanie, choć żyli niedługo po śmierci Jezusa, nie mieli upodobania w krucyfiksie. Znali i cenili prosty, drewniany krzyż, ale nie modlili się do niego, gdyż nosili w sercu żywego, zmartwychwstałego Jezusa. To Watykan wymyślił krucyfiks, tak jak i dziesiątki innych zewnętrznych znaków i symboli, często przejętych z pogaństwa.
I to sam Kościół - nie Bóg - nadawał tym symbolom znaczenia i nakazywał cześć; to on tym krzyżem przez całe wieki się posługiwał, używał go i nadal używa jako oręża w krucjatach, rzekomo dla Chrystusa i w Jego obronie, ale tak naprawdę dla swoich własnych celów - zawładnięcia, zawłaszczenia. I to on sam ten krzyż, wlokąc po różnych krwawych i politycznych polach bitew, sponiewierał i zhańbił, a nie ci, którzy tego krzyża nie chcą.
Hexar
 
Posty: 7
Dołączył(a): N lut 21, 2010 9:53 am

Re: Ukrzyżowany kraj

Postprzez pleban83 » Pt maja 21, 2010 9:56 pm

Ładne wnioski,i tak trafne,że pozostawione bez odpowiedzi.Trafne dopóki nie piszesz o "siłach ciemności",to raczej "siła ciemnoty ludzkiej" pcha do takich czynów.Cała ta religia jak i wiele wiele inncyh to wymysł,ludzki wymysł,stąd tak niedoskonały.Podkreślam,moje zdanie.
pleban83
 
Posty: 150
Dołączył(a): N sty 03, 2010 11:25 pm


Powrót do Społeczeństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron