Niepokalana (zawsze) Dziewica

Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez Magnifiencja » Cz lip 29, 2010 8:35 pm

„Oświadczamy, stanowimy i wyrokujemy, że od Boga jest objawiona, a przeto przez wszystkich wiernych mocno i stale ma być wiarą wyznawana nauka, według której Najświętsza Dziewica Maryja w pierwszej chwili swego poczęcia za szczególniejszą laską i przywilejem u Boga Wszechmogącego, przez wzgląd na przyszłe zasługi Jezusa Chrystusa Zbawiciela rodzaju ludzkiego, była wolna od wszelkiej zmazy pierworodnej winy" (Pius K, „Ineffabilis Deus" 8 grudnia 1854).
Dlaczego Kościoł rzymski tak poźno dojrzal do tego dogmatu? Czy Pismo zwane świętym zawiera podstawy teologiczne "niepokalanego dziewictwa"?
-----------
Kult Niepokalanej i Wiecznej Dziewicy Maryi to powstała z ludzkiej bezradności i potrzeby oparcia, z jezuickiego cwaniactwa i sprytu oraz kościelnej żądzy władzy historia zgoła infantylnego zabobonu, bezwstydnych fałszerstw, przeinaczeń, arbitralnych interpretacji, omamień i manipulacji; widowisko do płaczu i do śmiechu - prawdziwa boska komedia.
ARTHUR DREWS
Magnifiencja
 
Posty: 88
Dołączył(a): Śr cze 30, 2010 5:10 pm

Re: Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez Walę_toto_talnie » So lip 31, 2010 2:01 pm

Czy niepokalana=niekopulana? To skąd u niej jeszcze minimum 5 innych dzieci (4 synów wymienionych w Ew. z imienia, "i córki"?) Jeśli przyjąć absolutne miniumum - czyli "córkę" - to jak nic rachunek daje, oprócz Jezusa, 5 dzieci... A więc i niejednokrotnie "pokalana" - i wielokrotnie kopulana!!!
Walę_toto_talnie
 
Posty: 46
Dołączył(a): Cz lip 01, 2010 9:12 pm

Re: Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez Magnifiencja » N sie 01, 2010 9:05 am

Kwestię rodzeństwa Wielkiego Syna pozostawmy na dalsze biblijne rozważania. Zajmijmy się na razie pierworodnym - a nie jednorodzonym jak to sobie Kościol rzymski ubzdurał i swoim wiernym wmówił jak nomen omen pierworódce ciążę w brzuch.
Przypadek Jezusa zwanego Chrystusem jest na tyle intrygujący, o ile Stworczość okazała się być bezradna i nie mogła „spłodzić” swojej emanacji-Syna „z niczego”, podobnie jak to uczyniła z Adamem. Wszechmogący musiał zatem „upodobać” sobie kobietę, którą wcześniej przeklął w Genesis, aby urodziła jemu boskiego potomka - w bólu i poddaństwie. Uważam, że Maryja została zgwałcona! Niebiosa wybrały ją do eksperymentu zapłodnienia metodą in vitro albo i duchowo (in spirituo) wbrew jej woli. Przecież o to niebiosa nie prosiła! Była tak „szczęśliwa” z tego faktu, iż ukrywała go przed otoczeniem. Dopiero w szóstym miesiącu stanu błogosławionego, u Elżbiety pogodziła się wreszcie ze szczególnym darem niebios. Zgodnie z relacją Nowego Testamentu oraz głębokim i powszechnym przekonaniem wiernych Kościoła rzymsko-katolickiego Maria, matka Jezusa, pozostawała (a w radio Maryja jest nadal) dziewicą, a jedynym jego - jej syna - ojcem był Bóg. Jest to jeden z dogmatów, który w znacznym stopniu rozświetla koncepcja peszeru, pozornej historii skrywającej historię prawdziwą.
Odkąd wiemy, że Jezus był związany z esseńczykami, pojawia się naturalne wyjaśnienie kwestii niepokalanego poczęcia. Niektórym wyznawcom przeszkadza zapewne sprowadzanie sprawy poczęcia i narodzin Jezusa do zwykłego ludzkiego poziomu; dla innych może wnosić światło. Sam NT nie jest najlepszym źródłem informacji o rzekomym „niepokalanym poczęciu” – jest o nim mowa tylko w dwóch spośród czterech natchnionych Ewangelii. Ciekawym, że tak „cudowne” zdarzenie w dwóch pozostałych (przecież też natchnionych) nie znajduje natomiast żadnego odzwierciedlenia. Czyżby o tym cudzie tamci autorzy nie wiedzieli?
.
Magnifiencja
 
Posty: 88
Dołączył(a): Śr cze 30, 2010 5:10 pm

Re: Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez cedr » Pn sie 02, 2010 3:24 pm

Magnifiencja napisał(a):Dlaczego Kościoł rzymski tak poźno dojrzal do tego dogmatu? Czy Pismo zwane świętym zawiera podstawy teologiczne "niepokalanego dziewictwa"?

Kochani, proszę popierajcie swoje wywody Pismem Świętym. Jest to forum CHRZEŚCIJAŃSKIE, pomimo że w internecie można pisać każdą bzdurę.


Jest to ewidentny przykład że, KRK jest w herezji. Pismo rzeczywiście jest natchnione i święte, lecz ludzie przeinaczają je. Jezus powiedział że, „..Pozwólcie obydwom róść razem aż do żniwa....” [ Mateusza 13,30 BW ] czytać z kontekstem
Z Marią sprawa miała się następująco: bw: I rzekła Maria: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. I anioł odszedł od niej.
bg: I rzekła Maryja: Oto służebnica Pańska; niechże mi się stanie według słowa twego. I odszedł od niej Anioł.
bt: Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.
Łukasza 1,38
Nawiasem mówiąc ciekawą rzeczą jest imię tej kobiety, co urodziła Jezusa. Czy wśród obchodzących imieniny, jest MARIA i MARYJA ? No chyba że ta miała ryja , ha, ha, ha.
Maria rzeczywiście była wyjątkową dziewczyną, dzisiaj byśmy powiedzieli, dzieckiem. Gdyż miała 15 lat, tak było w tamtej kulturze. Kiedy Józef spostrzegł że jest w ciąży, zamierzał ją zostawić, „A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar potajemnie ją opuścić.” [ Mateusza 1,19 BW ]
Zachęcam szczególnie tych co piszą brednie i kłamstwa, żeby poczytali i sprawdzili jak podaje to Biblia, no chyba że Biblia nie jest Słowem Bożym.
W naszych ludzkich mózgach kreuje się tylko normalna prokreacja, gdy tymczasem,to co u ludzi jest niemożliwe, u Boga jest całkowicie normalne. [ Mateusza 1,18i23 Łukasza 1,31 .
bw: I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i rzekł: Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego.
bg: A gdy on o tem zamyślał, oto mu się Anioł Pański we śnie ukazał, mówiąc: Józefie, synu Dawidów! nie bój się przyjąć Maryi, żony twojej; albowiem, co się w niej poczęło, z Ducha Świętego jest.
bt: Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.
Mateusza 1,20

Bóg funkcjonuje w innym wymiarze, Jeremiasza 32,17i27 2 Królewska 6,17 1 Mojżeszowa 18,14 Łukasza 18,27 Dziwne że w tych czasach są tacy, którzy twierdzą że o narodzeniu Jezusa Chrystusa, mówi tylko NT. Proroctw o przyjściu wybawiciela jest mnóstwo proroctw, chociażby, Izajasza 53 rozdział. No chyba że są tu Żydzi Ortodoksyjni, którzy wciąż czekają na Mesjasza.
A DUCH I OBLUBIENICA MÓWIĄ :PRZYJDŹ !
cedr
 
Posty: 84
Dołączył(a): Pn kwi 19, 2010 3:54 pm

Re: Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez Magnifiencja » Pn sie 02, 2010 7:11 pm

cedr napisał(a):
Magnifiencja napisał(a):Dlaczego Kościoł rzymski tak poźno dojrzal do tego dogmatu? Czy Pismo zwane świętym zawiera podstawy teologiczne "niepokalanego dziewictwa"?

Kochani, proszę popierajcie swoje wywody Pismem Świętym. Jest to forum CHRZEŚCIJAŃSKIE, pomimo że w internecie można pisać każdą bzdurę.

Pismo czyli Ewangelie nistety nic nie wyjaśnia.
Łukasz ewangelista (ponoć lekarz) z zawodowego przyzwyczajenia w miarę szczegółowo i obszernie opisuje przebieg „cudownego zapłodnienia” Marii i towarzyszącym temu wydarzeniu okolicznościom. Od niego też dowiadujemy się o narodzinach Jana Chrzciciela, którego matka-staruszka, Elżbieta, została zapłodniona w ten sam sposób co Maryja-Miriam. Lepiej nawet! Matka Jana była niepłodną, a do tego jej podeszły wiek, tudzież jej męża, wykluczały możliwość normalnego poczęcia, przeto i ją musiał cudownie zapłodnić boski „inseminator” w osobie Anioła Gabriela. Tych cudownych zapłodnień od czasu abrahamowej Sary, Biblia zna więcej.
Pismo zwane świętym podaje rodowód Jezusa, jako potomka króla Dawida przez ojca Józefa. Zatem, jedno przeczy drugiemu. Albo cudownie albo z nasienia Józefa syna Dawida? Poza tym, w NT nie ma żadnej wzmianki o niepokalanym poczęciu. Paweł stwierdza nawet bardzo wyraźnie, że Jezus pochodził „według ciała z rodu Dawida” Stąd wielu protestantów – i chyba nie bez racji – nie traktuje słów o niepokalanym poczęciu dosłownie, woli nadawać im tylko pewne symboliczne znaczenie duchowe. Pozostaje ono natomiast ważnym elementem doktryny (tradycji) katolickiej.
Matka Zbawiciela uszczęśliwiona zajściem w ciążę niecodziennym, ale „boskim” sposobem, samotnie gna z Galilei do Judei (około 180 kilometrów) do Elżbiety po to tylko, aby zdradzić jej tajemnicę cudownego poczęcia, mimo, iż Gabriel nakazał w tym temacie milczenie. Podobnie zwiastuje poczęcie bożego nazirejczyka Samsona, anioł boży niepłodnej żonie Manoacha. W ogóle we wszystkich religiach świata „cudowne poczęcia” są w modzie - a Maryja nie jest pierwszą w tej materii.
Skoro Józef (90 letni starzec) nie był ojcem biologicznym, to najbardziej prawdopodobną wersję podaje Celsus - że Jezus to owoc Marii zgwałconej przez żołnierza Legionow Rzymskich zwanego Panthara. Stąd w Piśmie jest wzmianka o pochodzeniu z nieprawego łoża.
Z protoewangelii Jakuba dowiadujemy się, że Maria, będąc już w ciąży, została wydana za 90-letniego starca.
Voltaire charakteryzując bóstwo Jezusa, zauważył:
„Wszystko co nam opowiadają o Jezusie jest godne niedorzeczności Starego Testamentu lub domu obłąkanych. Był on synem Boga i Żydówki. Jeszcze nie sam Bóg, ale istota wyższa z lewego łoża, mogąca tworzyć cuda. Nasi kuglarze jarmarczni czynią jeszcze ciekawsze. Ale koniec jego jest naturalny. Los wszystkich przedwczesnych burzycieli ludu, naturalna pomsta za wzgardzenie tymi, którym on dawał imię „pobielanych grobów”. Dla przykładu, publicznie stracony, wstał podobno którejś nocy w ukryciu z martwych... kto nie wierzy, że schodził on do piekieł... nie jest chrześcijaninem”.

Chrześcijańska Maryja posiada ponadto wszelkie atrybuty, które przypisywano starożytnym boginiom, przede wszystkim - dziewictwo. Już sumeryjska Inana była równocześnie dziewicą i matką. Fenicka Asztarte była czczona jako dziewicza bogini płodności. Atena dla Greków była dziewicą itd. Używane w stosunku do Marii określenie „dziewica" nie ma żadnego biblijnego odniesienia.
Dopiero odwołanie się do proroctwa Izajasza: „Oto Panna pocznie i porodzi syna, i nazwie go imieniem Emmanuel" (Iz 7. 14) i zastosowanie tych słów do Marii zapoczątkowało spory teologiczne. Panna to też nie znaczy "dziewica".
Magnifiencja
 
Posty: 88
Dołączył(a): Śr cze 30, 2010 5:10 pm

Re: Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez cedr » Pn sie 02, 2010 9:43 pm

Przerażasz mnie swoją ignorancją Słowa Bożego. Chociaż Bóg chce żeby żaden człowiek nie zginął, ale wiem z innych miejsc Pisma Świętego, że tak nie będzie. „Pozostali ludzie, którzy nie zginęli od tych plag, nie odwrócili się od uczynków rąk swoich, nie przestając oddawać czci demonom oraz bałwanom złotym i srebrnym, i spiżowym, i kamiennym, i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić, i nie odwrócili się od zabójstw swoich ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa swego, ani od kradzieży swoich.”
[Ap 9,20-21 BW]
Tak będzie, kiedy Boża łaska będzie odjęta. Lecz dzisiaj jeszcze jest czas,żeby uwierzyć. Wzywam Cię, nie zatwardzaj swojego serca. Jeśli, gdzieś tam w głębi serca uznajesz-wierzysz, że jest coś wyższego, od naszych ludzkich wyobrażeń. To daj posłuch, temu głosowi, jest to Twoje sumienie.
Jakkolwiek myślisz o wszystkich wierzących i o Bogu, to prawda jest taka że jest Bóg który kocha Ciebie i czeka na opamiętanie. Masz wolną wolę i teraz decydujesz, lecz przyjdzie taki dzień, kiedy opamiętanie będzie niemożliwe.
W każdym człowieku jest sumienie. Wsłuchaj się w ten cichutki głosik.
A DUCH I OBLUBIENICA MÓWIĄ :PRZYJDŹ !
cedr
 
Posty: 84
Dołączył(a): Pn kwi 19, 2010 3:54 pm

Re: Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez Magnifiencja » Wt sie 03, 2010 10:08 am

cedr napisał(a):Przerażasz mnie swoją ignorancją Słowa Bożego. Chociaż Bóg chce żeby żaden człowiek nie zginął, ale wiem z innych miejsc Pisma Świętego, że tak nie będzie. „Pozostali ludzie, którzy nie zginęli od tych plag, nie odwrócili się od uczynków rąk swoich, nie przestając oddawać czci demonom oraz bałwanom złotym i srebrnym, i spiżowym, i kamiennym, i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić, i nie odwrócili się od zabójstw swoich ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa swego, ani od kradzieży swoich.”
[Ap 9,20-21 BW]

Czcigodny!
Właśnie od dawna daleki jestem od oddawania czczi wszelkiej maści bałwanom bez względu na rodzaj pisma zwanego świętym które takowych promuje.
Im bardziej się w te święte treści zagłebiam tym bardziej krzepnie mój ateizm. Widocznie taka wola ich bogów.
Przecież:
"Wszystko co się czyni niezgodnie z własnym przekonaniem - jest grzechem". List do Rzymian 14.22-23
A ja człowiek bezgrzeszny - wbrew swojej woli nawet palcem nie kiwnę.
Kościelni i innej maści apologeci w ogóle, a z gatunku forumowo-Allelujowego w szczególności, to mistrzowie w manipulowaniu "kontekstami" również. Gdzie trzeba wyrwać - wyrywają, gdzie zaś kumulować - scalają. Na iluż to wyrwanych z kontekstu tak zwanych biblijnych "mądrościach" Kościół budował i buduje swoje ideologiczne podstawy zbawienniczej ułudy i odkupieńczego ogłupiania. Tymczasem jest oczywistym, że Paweł ewangelista tak spuentował generalną zasadę wychodząc z założenia-doktryny że "własne przekonanie zachowaj przed Bogiem" a nie narzucaj innemu. Kościół już dawno o tym zapomniał, a wielu apologetom jedynie slusznej wiary, z Radiem Maryja na czele, nawet się nie śni aby taka ewangeliczna zasada mogła w ogóle mieć zastosowanie i jezusowe błogosławieństwo.
Pozdrawiam zatem ewangelicznie - ale nieco inną ewangelią
Magnifiencja
 
Posty: 88
Dołączył(a): Śr cze 30, 2010 5:10 pm

Re: Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez La Papesse » Pt sie 06, 2010 6:24 pm

Prawda jest taka, katolicy, że wasz dogmat o wiecznym dziewictwie jest niepotwierdzony w Biblii. W Piśmie Świętym jest napisane jasno tylko jedno - że Maria nie spała z Józefem dopóki nie urodziła Jezusa. Co się działo potem, nie wiadomo. Niektórzy mówią nawet, że słowo "dopóki" ewidentnie świadczy tutaj o tym, ze po narodzinach Jezusa Maria kochała się z Józefem. Wasz dogmat jest sztuczny, zupełnie jak dogmat o niepokalanym poczęciu NMP - nic o tym w Biblii nie ma. A co do Ciebie, Magnificjencjo - wierzę, że nie będziesz do końca życia ateistą z tak błahych powodów, jak papiestwo czy katolicka "interpretacja" Biblii. Na Rzymie świat się nie kończy. Możesz być deistą, unitarianinem czy kimś jeszcze zupełnie innym - nie zdziwiłbym się, gdyby moja dusza spotkała kiedyś twoją po śmierci i nie byłoby to "piekło". Uważam, że nie wolno obarczać Boga czy Jezusa za całe zło na świecie. To człowiek jest winien, tylko człowiek. Z resztą jestem teoretykiem ezoteryki, więc inaczej patrzę na te sprawy niż katolicy i inni fundamentaliści. Mam cichą nadzieję, że nie jesteś z kolei przesiąknięty racjonalistyczną papką, która w świecie ateistów dzierży berło. I tak źle, i tak niedobrze.
You never really understood me.
You never really tried.
[Kate Bush in: The Big Sky, Hounds of Love, 1986]
Jeśli chcesz rozmawiać ze mną przez PW, najpierw zapoznaj się z zakładkami "Zawód" i "Zainteresowania" w moim profilu!!!
La Papesse
 
Posty: 33
Dołączył(a): Śr sie 04, 2010 5:38 pm
Lokalizacja: lubuskie

Re: Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez Magnifiencja » Pt sie 06, 2010 6:51 pm

Jestem taki, jakiego mnie ich Pan Bóg stworzył,
Tylko, że i Pan Szatan trochę świństwa od siebie dołożył.

Jeżeli ktokolwiek nazwie mnie "komunistą", "faszystą", "nazistą", "złodziejem", "idiotą", „kretynem” czy nawet (tfu!) "liberałem", albo „agnostykiem” – będę traktował to jako informację o stanie jego umysłu, a nie o tym jaki ja jestem.
- - - -
Zazwyczaj oskarża się ateistów o stronienie od wiary religijnej z pobudek raczej niskich, na przykład hedonistycznych, które tak naprawdę niskie nie są. Bywa jednak i tak, że wiara religijna ustaje z odrazy do przedmiotu kultu... Przyznaję że i ja mam taką odrażę do Waszego Boga.
Kościoły dbają bardzo o to, żeby ateistom dorobić gębę ludzi pozbawionych skrupułów i zepsutych do cna. „Ateusz" to człowiek wyzuty z wszelkich zasad moralnych, gotów do najgorszych i najpodlejszych zachowań, a wszystko w myśl zasady hulaj duszo, piekła nie ma!
Wielu ludziom religijnym nie przychodzi jednak do głowy, że niewiara może się zrodzić z poczucia elementarnej przyzwoitości, z szacunku dla wartości humanistycznych i szacunku wobec nauki a przede wszystkim rozumu. Nie z zaniku moralności, lecz przeciwnie - uświadomienia sobie, że uczciwy człowiek nie powinien oddawać hołdu istocie, której zachowania i charakter są ambiwalentne, budzą sprzeciw, a nawet odrazę. Istnieją takie religijne obrazy Boga, „w których powstaje trudność w odróżnieniu go od diabła".
Biblia także nie bardzo bywa pomocna w odróżnianiu Boga od Szatana. Diabeł bywa nazywany zabójcą i kłamcą, ale przecież łatwo jest wskazać takiego boga Jahwe, który kazał zabijać, mordować, grabić i oszukiwać... Przecież już na samym początku Izraelici opuszczając kraj faraona, z boskiego podpuszczenia czyli wyraźnej inspiracji i pomocy okradli Egipcjan. Także wielki finał historii ludzkości będzie jedną wielką rzeźnią grzeszników, czyli słabych ludzi. Jeżeli tak się rzeczy mają, to powstaje zasadne pytanie, czym, poza mocą władzy, różnią się od siebie Dobro i Zło? Może wielbimy kogoś, kto ma więcej władzy, bo jego strona weźmie w końcu górę? Jeżeli poddajemy się Bogu tylko ze względu na jego siłę, to marnie to świadczy o naszej szlachetności i jakości naszych pobudek. Szczególnie jeżeli one chrześcijańskie.
Pojawia się także inny problem. Jeżeli absolutne Dobro, jakim ma być chrześcijański Bóg, tak niewiele różni się od swojego przeciwnika, to jaką moralność można na tym fundamencie budować? Czy w tym kontekście nie staje się jasny kontrast między dobrymi chęciami chrześcijan a tragicznymi często skutkami ich działalności, o czym świadczy 2000-letnia historia chrześcijaństwa? Może ten kontrast jest bynajmniej nie zaskakujący, ale przeciwnie, potwierdza regułę, że niedaleko pada jabłko od jabłoni... a i po owocach ich poznajemy. Niedaleko odchodzą wyznawcy od przedmiotu swojego kultu. Skoro on zabija z byle powodu albo w imię wiary, to i oni zabijali. Skoro on niszczy wszelki sprzeciw, to i oni nie chcieli grzeszyć tolerancją i jak widać na tym forum – nie grzeszą. Skoro on czyni wszystko dla własnej chwały, to i oni ustanawiają ku jego czci hierarchię duchownych, budują katedry, kolekcjonują majątki i przywileje.
Nie dziwi zatem, że część ludzi o wrażliwszych sumieniach nie chce mieć nic wspólnego ani z takim Bogiem, ani z jego wyznawcami i ich Kościołami.
Magnifiencja
 
Posty: 88
Dołączył(a): Śr cze 30, 2010 5:10 pm

Re: Niepokalana (zawsze) Dziewica

Postprzez cedr » So sie 07, 2010 10:32 am

MAGNIFIENCJO !!!
Przedstawiasz, i rozumiesz Boga i szatana, jakby były to dwie siły walczące ze sobą. Poniekąd tak obecnie jest, lecz zamierzeniem Stwórcy nie jest potyczka z ciemnością. Boga z Lucyferem. Swoje pierwsze najdoskonalsze stworzenie, pobudził do istnienia w celu żeby Go chwalił. Taką rolę pierwotnie pełnił Lucyfer.
(13) Byłeś w Edenie, ogrodzie Bożym; okryciem twoim były wszelakie drogie kamienie: karneol, topaz i jaspis, chryzolit, beryl i onyks, szafir, rubin i szmaragd; ze złota zrobione były twoje bębenki, a twoje ozdoby zrobiono w dniu, gdy zostałeś stworzony. (14) Obok cheruba, który bronił wstępu, postawiłem cię; byłeś na świętej górze Bożej, przechadzałeś się pośród kamieni ognistych. (15) Nienagannym byłeś w postępowaniu swoim od dnia, gdy zostałeś stworzony, aż dotąd, gdy odkryto u ciebie niegodziwość. (16) Przy rozległym swoim handlu napełniłeś swoje wnętrze gwałtem i zgrzeszyłeś. Wtedy to wypędziłem cię z góry Bożej, a cherub, który bronił wstępu, wygubił cię spośród kamieni ognistych. (17) Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności. Zniweczyłeś swoją mądrość skutkiem swojej świetności. Zrzuciłem cię na ziemię; postawiłem cię przed królami, aby się z ciebie naigrawali. [ Ezechiela 28,13-17 BW- czytać szerzej]
ORAZ (11) Twoją pychę i brzęk twoich lutni strącono do krainy umarłych. Twoim posłaniem zgnilizna, a robactwo twoim okryciem. (12) O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów! (13) A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy. (14) Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym.
[ Izajasza 14,11-14 BW – też to proroctwo należy czytać z kontekstem]
Tam jest mowa o królu Tyru, lecz czy ten król był w ogrodzie Eden ?
Bóg Jahwe, jest Bogiem zazdrosnym i nie odda nikomu swojej chwały. Pierwsze, najdoskonalsze stworzenie chciało zrównać się z Bogiem. Tak więc pycha była pierwszym grzechem.
Prawdą jest iż Bóg w ST jawi się jako Bóg okrutny. Lecz zobaczmy na NT.
lecz do Syna: Tron twój, o Boże, na wieki wieków, Berłem sprawiedliwym berło Królestwa twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość: Dlatego namaścił cię, o Boże, Bóg twój olejkiem wesela jak żadnego z towarzyszy twoich.
[ Hebrajczyków 1,8-9 BW ]
Szatan nazwany jest ojcem kłamstwa. Tak też ciągle imituje Boga. Dlatego niektórzy ludzie dają się nabrać na jego kłamstwa ( mogę przytoczyć przykłady).


Magnifiencja napisał(a):....Jeżeli poddajemy się Bogu tylko ze względu na jego siłę, to marnie to świadczy o naszej szlachetności i jakości naszych pobudek....
Nie kapuję twego toku myślenia ?
Czy jest sens trzymać się kogoś kto z góry jest na przegranej pozycji?.
A DUCH I OBLUBIENICA MÓWIĄ :PRZYJDŹ !
cedr
 
Posty: 84
Dołączył(a): Pn kwi 19, 2010 3:54 pm

Następna strona

Powrót do Dyskusje teologiczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

cron